zawalserca.pl





Pytania do konsultanta

Kontakt

W celu skontaktowanie się z redajcją
 kliknij tutaj
Jesteś tutaj: Profilaktyka

Profilaktyka zdrowotna

Dlaczego profilaktyka zdrowotna została całkowicie zapomniana ?

11 stycznia 2008.Kolejny dzień strajku lekarzy. Toczy się w mediach burzliwa dyskusja –  ogólnonarodowy bełkot na temat potrzeby reformy służby zdrowia. Potrzeba więcej pieniędzy, bez pieniędzy niczego nie załatwimy, twierdzi Prezydent i zgłasza propozycję rozmów okrągłego stołu na temat służby zdrowia. Przez dwa lata rządów swojego brata i strajku pielęgniarek, które koczowały przed siedzibą URM-u nie widział żadnego problemu i potrzeby mediacji. Nagle założył różowe okulary i przejrzał na oczy. Jedna wielka hipokryzja.

Bez uprzedniego uszczelnienia systemu nie ma sensu wrzucać do niego więcej pieniędzy krzyczy Platforma Obywatelska. Problem w tym, że nie wiadomo co uszczelniać, jak i kim ,bo w Polsce brakuje „hydraulików” –  wyjechali na saksy do Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec itp.


W radiu TOK FM słyszymy wypowiedzi byłych ministrów zdrowia: Balickiego i Religi - żenujący poziom jak na ludzi uchodzących za fachowców w dziedzinie ochrony zdrowia.

W tym samym radiu toczy się dyskusja między znanymi i cenionymi dziennikarzami: Lisem, Wołkiem i Żachowskim. W Polsce za mało pieniędzy przeznacza się na ochronę zdrowia. My wydajemy 4% PKB, a w Czechach 8%,my płacimy składkę zdrowotną w wysokości 9 % dochodów osobistych, a w Czechach 13%.W USA, największym rynku ochrony zdrowia na świecie wydaje się na ten cel ponad 11% PKB, w wysoko rozwiniętych krajach Unii Europejskiej średnio 7- 9%  PKB. Biorąc pod uwagę różnicę w wysokości PKB na 1 mieszkańca, w krajach tych wydatki na ochronę zdrowia, licząc na 1 mieszkańca, są realnie kilka razy wyższe niż w Polsce. I co z tego ? Czy osiągnięto tam stan powszechnej szczęśliwości ? Czy obywatele tych krajów są zadowoleni z poziomu i jakości oferowanej opieki zdrowotnej ? Odpowiedź brzmi „nie” .Nie ma takich środków, których system opieki zdrowotnej nie byłby w stanie wydać.


W  Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich 10 lat wydatki na leki wydawane w podstawowej opiece zdrowotnej wzrosły dwukrotnie do poziomu 8,2 mld funtów. Ponad 20 % brytyjskich lekarzy przyznaje się otwarcie,że  na ich decyzje dot. przepisywania leków większy wpływ mają firmy farmaceutyczne niż zalecenia NHS (Narodowego Serwisu Zdrowia). Przemysł farmaceutyczny wydaje rocznie w Wielkiej Brytanii 850 milionów funtów na marketing leków skierowany do lekarzy. Trudno uwierzyć, że takie działania  mogą nie przynosić spodziewanych rezultatów.

Wydatki na opiekę zdrowotną w USA do roku 2017 podwoją się i wyniosą  4,3 bilionów dolarów amerykańskich. Prognozowany roczny wzrost wydatków na opiekę zdrowotną - 6,7% wyprzedzi znacząco planowane tempo rozwoju gospodarczego USA w wysokości 4,9%. Wydatki na leki wydawane na receptę co najmniej podwoją się z obecnego poziomu 231 mld dolarów do 516 mld dolarów. Wydatki na opiekę zdrowotną będą obciążać w coraz większym stopniu gospodarkę amerykańską, co oznacza konieczność podjęcia trudnych decyzji przez polityków, rząd, ubezpieczycieli i społeczeństwo odnośnie sposobu świadczenia opieki zdrowotnej i jej finansowania.

Dlaczego nikt z autorytetów i znawców problemu ochrony zdrowia w Polsce i na świecie nie wymienił ani razu słowa „profilaktyka”? Amnezja ? Czy zapomnieli co mówił Hipokrates-prekursor nowożytnej medycyny : „pożywienie będzie waszym lekarstwem” ? Słowo profilaktyka jest kluczem do rozwiązania „nierozwiązywalnego”, wydawałoby się, problemu ochrony zdrowia w Polsce i na świecie. Dlaczego żaden kraj na świecie nie radzi sobie z problemem szybko rosnących wydatków na opiekę zdrowotną ? Ponieważ w krajach rozwiniętych gospodarczo wystąpiła eksplozja chorób cywilizacyjnych,  a budżet żadnego kraju, nawet najbogatszego, nie jest w stanie zapewnić wystarczających środków finansowych na wydatki zdrowotne ,które co roku zwiększają się w tempie znacznie szybszym niż tempo wzrostu PKB danego kraju. Skąd zatem brać pieniądze na opiekę zdrowotną ? Są dwa wyjścia: budżet państwa musi zadłużać się bądź zabierać pieniądze innym sferom finansowanym z pieniędzy społecznych. Sytuacja obecna przypomina ślepą uliczkę bez wyjścia.
Dlaczego Ministerstwo Zdrowia nie zajmuje się problemem zdrowia obywateli, na co wskazuje jego nazwa, lecz promocją chorób ? Co się stało z profilaktyką zdrowotną ? Dlaczego społeczeństwo masowo choruje ? Jaka jest tego geneza ? Bez rozpoznania przyczyny, choroby nie można skutecznie leczyć chyba, że zadowolimy się leczeniem pozornym, polegającym na usuwaniu objawów zewnętrznych choroby, tak jak to się obecnie powszechnie odbywa. Przepisywanie pacjentom recept na nowoczesne leki, usuwające objawy choroby, tworzy złudzenie pozbycia się samej choroby. Ona jednak nadal jest i postępuje, tylko jest mniej widoczna .

Dlaczego nie prowadzi się edukacji społeczeństwa w zakresie przeciwdziałania chorobom cywilizacyjnym: zawałom serca, miażdżycy, nadciśnieniu tętniczemu, cukrzycy typu II ,otyłości, rakowi itp., które wynikają wyłącznie ze sposobu naszego życia, braku poszanowania praw natury, złego odżywiania, braku ruchu, stresu, nadużywania alkoholu, palenia tytoniu ? Dlaczego Ministerstwo Zdrowia aprobuje kłamliwe reklamy dotyczące korzyści ze spożywania mleka: ”pij mleko a będziesz wielki” ?
Czyżby nie miało dostępu do informacji dot. krajów azjatyckich takich jak Japonia i Chiny, w których do momentu rozpowszechnienia się złego europejskiego nawyku spożywania dużej ilości mleka i nabiału nie występowała w ogóle osteoporoza i rak piersi ? Czy naprawdę nie wie, w których krajach na świecie jest najwyższa zapadalność na raka piersi ? W Holandii i w Skandynawi, bo tam spożywa się najwięcej mleka i jego przetworów.
W tej sferze, kryją się ogromne możliwości redukcji wydatków na ochronę zdrowia i poprawę kondycji zdrowotnej społeczeństwa. Dlaczego nikt  z  decydentów na ten temat nie chce rozmawiać?

Dlaczego w demokratycznym kraju, ściąga się ze mnie co miesiąc haracz w postaci obowiązkowej składki zdrowotnej, pomimo tego, że od sześciu lat nie skorzystałem ani razu z porady społecznej służby zdrowia i innych usług przez nią oferowanych ? Dlaczego mam płacić za innych, którzy nie dbają o swoje zdrowie, nie stosują się do zaleceń prozdrowotnych, objadają się mięsem, mlekiem, nabiałem i słodyczami, nadużywają alkoholu i tytoniu, stronią od aktywności ruchowej ? Czy jest to uzasadnione społecznie i sprawiedliwe ? Czy poziom informatyzacji kraju nie pozwala na to, aby zróżnicować wysokość składki zdrowotnej w zależności od ilości i jakości pobieranych porad i usług medycznych przez obywateli ? Co stoi na przeszkodzie, aby zastosować rozwiązania identyczne jak w ubezpieczeniach komunikacyjnych tzn. kierowcy bezwypadkowi płacą znacznie niższą stawkę niż ci którzy jeżdżą nieostrożnie i powodują wypadki ? Taki system promowałby oszczędzanie pieniędzy społecznych i dbałość o własne zdrowie, zahamowałby lawinowo narastające wydatki na opiekę zdrowotną. Dlaczego nikt, żadna partia polityczna nie ma odwagi nawet o tym otwarcie mówić ? Odpowiedź jest prosta : populizm, następne wybory za cztery lata. Nie chcą stracić władzy zmuszając społeczeństwo do zmiany złych nawyków żywieniowych i sposobu życia. Zamiast głębokich przemyśleń, jak poprawić poziom zdrowia społeczeństwa, toczy się jałowa dyskusja – spór na temat potrzeby wpompowywania większej ilości pieniędzy do systemu opieki zdrowotnej, uszczelniania systemu, podnoszenia wysokości składki zdrowotnej itp. Poszukuje się rozwiązań tymczasowych – zastępczych, które tak naprawdę niczego nie rozwiązują, ponieważ problem ochrony zdrowia ma charakter strukturalny.

14 styczeń 2008.Prezydent zwołuje Radę Gabinetową. Bez żadnego wcześniejszego przygotowania i planu rozmów. Po co ? Chyba tylko po to, aby  zrobić trochę szumu medialnego. Tak, szum medialny to jest jedyna szansa, aby elektorat nie zapomniał o Kaczyńskich, tak jak szybko zapomniał o innej gwieździe populizmu sprzed kilku lat, przewodniczącym AWS-u  Marianie Krzaklewskim.
Prezydent nie zgadza się na dodatkowe płatne ubezpieczenia zdrowotne.     Zapowiada weto. Czy Prezydent wie jak wygląda obecnie struktura opieki zdrowotnej w Polsce ? Kto leczy się w społecznej służbie zdrowia ?

Przeprowadziłem rozmowę telefoniczną z jednym z czołowych gastroenterologów w Poznaniu. Jego opinia : „Narodowy Fundusz Zdrowia należałoby przemianować na Narodową Fikcję Zdrowia. Kto w Poznaniu leczy się w społecznej służbie zdrowia ? Najbiedniejsi obywatele – emeryci i ci najgorzej uposażeni. Pozostali, lepiej zarabiający, już od dawna korzystają z placówek płatnej, prywatnej służby zdrowia. Płacą sami lub korzystają z dodatkowych świadczeń zdrowotnych oferowanych im przez zatrudniające ich firmy”. Po co ta cała  dyskusja nt. dodatkowych płatnych ubezpieczeń zdrowotnych ? Przecież one już faktycznie istnieją od wielu lat, tylko społeczna służba zdrowia z powodów doktrynalnych i populistycznych nie ma dostępu do tego strumienia pieniędzy i na tym traci. A mogłaby przecież zarabiać, podreperować swój budżet i podnosić na wyższy poziom standard usług i leczenia.

W porannym radio TOK FM Janina Paradowska komentuje wywiad z kolejnym guru od ochrony zdrowia Andrzejem Sośnierzem, byłym Prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia, który twierdzi, że za obecną sytuację w służbie zdrowia odpowiadają agenci zlikwidowanego WSI. Słucham tego wszystko ze zdumieniem i niedowierzaniem. Czy ci ludzie kompletnie oszaleli ? Zamiast zajmować się polityką powinni zastanowić się nad rozpoczęciem leczenia samych siebie. Jak nisko można upaść, aby tylko zaistnieć w mediach głosząc sensacyjne bzdury ?


Tagi: profilaktyka

Do góry

Copyrights  © 2008 Zawalserca.pl     Grafika: Astonick-Art    Portal: CompexSoft